2 stycznia 2010

Przenosiny

No cóż.
Noc Sylwestrowa połowicznie udana. Czemu połowicznie? A no bo dobrze bawiliśmy się do Nowego Roku, potem było mniej zabawnie ...
Mój cudowny facet po wypiciu sporej ilości wódki oczywiście zapił ją szampanem w ilości 3 kieliszków ...
Skończyło się to fatalnie dla jego samopoczucia i zakończyło zabawę. Mało tego, zamarzły nam drzwi w bmw kiedy były otwarte podczas picia szampana (tak, maska autka służyła jako podstawka do szampanówek na placu ^^) no i nie chciały się zamknąć potem. Po świętowaniu zostało wgniecenie w drzwiach, które zostały potraktowane agresywnym kopniakiem przez Pawełka ;]
Cudem powstrzymałam go też od bójki..


Fotka: Moja kochana kobyła.

Od dwóch dni siedzę i gapię sie w monitor z małymi przerwami na opiekę nad facetem i dzieckiem ;D
Staram się pracować, ale za dużo czasu poświęcam klejeniu pierdół w necie ...

Zrobiłam wstępny materiał
Wymyśliłam nazwę
Zarejestrowałam domenę
Zapisałam się na kurs

W tym roku otwieram studio graficzne :)

0 komentarze: